|



| Aktualności |
|
| Dodał: admin | Dodano w piątek, 23 Kwiecień 2010, 16:05 |
Łukasz Polikowski
W środę podopieczni Jarosława Góry ponownie pojechali w biłgorajskie strony, by tym razem zmierzyć się z zawsze groźną Ładą Biłgoraj (jesienią Start wygrał w Krasnymstawie 1:0). Obawiano się tego spotkania, wszak przerwa w rozgrywkach różnie wpływa na rytm pracy zawodników. Poza tym – Start nie pokonał Łady na jej terenie od dawna, doznając nawet wysokich porażek. I co ciekawe – te wysokie porażki zwykle wypadały w zaległych meczach rozgrywanych w środę. Ale tym razem nastąpiło przełamanie – kibice mieli powody do radości. - Pierwsza połowa była mało ciekawa, drużyny wyraźnie czuły respekt przed sobą i stworzyły niewiele szans na strzelenie bramki – powiedział wiceprezes Startu Zbigniew Olech. – Po przerwie było już inaczej. Start uzyskał przewagę i mógł zdobyć prowadzenie. Najpierw zabrakło szczęścia, ale już w 55 minucie Sebastian Suduł wyłuskał piłkę w jakimś zamieszaniu, podciągnął kilkanaście metrów w kierunku bramki Łady, zagrał do Sebastiana Sadowskiego, a ten idealnie wyłożył Polikowskiemu, który nie miał kłopotów z umieszczeniem jej w siatce. - Miałem sytuację z serii stuprocentowych – mówi Sebastian Sadowski, najlepszy strzelec Startu. - Byłem już sam na sam z bramkarzem, ale zabrakło kroku, a wystarczyło dziubnąć piłkę z czuba… Do końca meczu Start starał się kontrolować grę i trzymać piłkę z dala od własnego bramkarza, co w konsekwencji na trudnym terenie w Biłgoraju zaowocowało zdobyciem 3 punktów. *** Łada Biłgoraj – Start Krasnystaw 0:1 (0:0) 0:1 Polikowski 55′ Łada: Kozak – Skrzypek, Bibułek, Zarczuk, Góra, Wołoszyn (70 Bednarz), Komosa (55 Zarembski), Onkiewicz, Rozwadowski (80 Olszyński), Rataj (65 Karpik), Iwanek. Start: Ryć – Berbeć, Iwan, Dowhoszyja, Bielak, Wywrocki (22 Szyper), Pluta, Polikowski(66 Rachwał), Suduł, Sawa (82 Witkowski), Sadowski (88 Kister). |
|
| « Trenerzy A-Z / JANUSZ HERNIK | Fotografie / Zieleńczuk na Wieniawie » |
| Dodaj komentarz |